MENU PROJEKTU

Przejdź na stronę aktualności projektu "Aedifico et Conservo"

Zapytaj eksperta

Zobacz odpowiedzi na zadane pytania »

Jeśli podczas prowadzonej przez Państwa działalności zawodowej / praktyki pojawią się zagadnienia, na które trudno znaleźć rozwiązanie, w tym miejscu mogą Państwo zadać pytanie dotyczące szeroko pojętej konserwacji architektury i wystroju architektonicznego (teoria i praktyka). Nasi eksperci będą starali się znaleźć odpowiedź / najlepsze rozwiązanie na nurtujący Państwa problem. Odpowiedź zostanie zamieszczona na portalu. Zapraszamy!

Treść pytania:
Podaj wynik działania:
kliknij aby przeładować


PARTNERZY PROJEKTU





Architektura | Drewno | Kamień | Metal | Szkło | Zabytki przemysłu i techniki | Rewitalizacja

Kamień

wersja do druku (PDF)

dr Michał Wardzyński
Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego

Marmur i alabaster jako materiały kamieniarskie i rzeźbiarskie w sztuce polskiej doby nowożytnej.
Wprowadzenie do tematu.

Z osobą Gucciego i pozostałymi kamieniarzami i rzeźbiarzami pińczowskimi przełomu XVI i XVII w. należy również wiązać początek eksploatacji szeregu dekoracyjnych odmian wapieni dewońskich i permskich w okolicach Chęcin pod Kielcami, gdzie od XIII w. rozwijał się prężnie ośrodek górniczy i metalurgiczny ołowiu, miedzi i galmanu (cynku).

Około 1583-1590 r. miejsce nieosiągalnego już w Krakowie czerwonego "kamienia królewskiego" zajął dużo tańszy i dostępny krajowy "zamiennik" - górnodewoński brązowo-brunatny wapień zbity eksploatowany w kilku wyrobiskach w okolicy Chęcin, przede wszystkim w pobliskiej wsi Bolechowice. ,,Marmur” bolechowicki, którego własności fizyczne i duża podatność na skomplikowaną obróbkę rzeźbiarską uczyniły zeń znakomite medium w rzeźbie figuralnej, najwcześniej pojawił się w kręgu pińczowskich współpracowników Gucciego, którzy wg projektów mistrza odkuli okazały manierystyczny nagrobek Grzegorza i Katarzyny Branickich w kościele par. w podkrakowskich Niepołomicach (1596-1598). Kilka lat później kamienia tego użył dwukrotnie sam Thomas Nikiel, w pomniejszych elementach figuralnych pomnika Firlejów w Bejscach (wyk. ok. 1600-1605) oraz zespole dekoracji figuralnej wnętrza ufundowanej przez prymasa Jana Tarnowskiego kaplicy mansjonarskiej przy katedrze we Włocławku (wyk. przed 1605-1611). Ten i kilka innych odmian wielobarwnych zbitych wapieni ,,marmurowych” wydobywanych w sąsiedztwie Chęcin początkowo przede wszystkim na prywatne potrzeby króla Zygmunta III Wazy: zlepieniec cechsztyński ,,Zygmuntówka” z łomu na Czerwonej Górze zw. też Jerzmańcem, różne gatunki kalcytu żyłowego ,,Różanka Zelejowska”, oraz czarne dewońskie wapienie bitumiczne z Górna i Łagowa, ok. 1600 r. stały się podstawowymi materiałami kamieniarsko-rzeźbiarskimi używanymi przez nadwornych architektów-projektantów i rzeźbiarzy królewskich, wszystkich urodzonych w Ticino: Giovanniego Battistę Petriniego i Gianbattistę Trevana St. oraz wspomnianych Mazziego i Reitina da Lugano przy prowadzonych w tym czasie przebudowach rezydencji monarszych na Wawelu i w podkrakowskim Łobzowie, gdzie wykonali oni kilkanaście rozbudowanych portali i kominków o bogatej, architektonicznej dekoracji obramień.

Jednocześnie w Chęcinach powstał duży ośrodek kamieniarsko-rzeźbiarski, którego najwybitniejszymi przedstawicielami byli członkowie tyrolskiej rodziny Venosta: Bartholomeo, Sebastiano, Agostino i Giacomo, Niderlandczyk Augustin van Oyen oraz liczni Polacy, m.in. Andrzej Czernic i członkowie rodziny Janusza Aleksego, zwani Januszowicami. Ich liczne dzieła: nagrobki, epitafia i macewy, ołtarze, chrzcielnice i portale były rozsyłane drogą wodną i lądową na teren całej Rzeczypospolitej, od okolic Poznania i Leszna na zachodzie aż po Wilno i Lwów na wschodzie.

Obok wapieni węgierskich, salzburskich, spiskich i chęcińskich, w architekturze i rzeźbie Rzeczypospolitej 4. ćw. XVI i XVII w. decydującą rolę odegrały materiały kamieniarskie, importowane drogą morską z kamieniołomów w Europie Północnej i Zachodniej. Znacznie wcześnie, bo już w 2. poł. XIII w. do najważniejszego portu dawnej Rzeczypospolitej, Gdańska, oraz na Pomorze i Warmię dotarły wapienie ordowickie z Olandii i Gotlandii. Wyspy te, leżące na Morzu Bałtyckim przy wschodnim wybrzeżu Szwecji, należały do 1645 r. do Królestwa Danii. Wapienie te, znane powszechnie w epoce nowożytnej w północnej i środkowej części Europy jako ,,lapides suetici”, występują w licznych złożach w postaci 4 grubych nawet na kilkadziesiąt cm warstw ułożonych naprzemiennie - o barwie szarej lub szaro-zielonkawej oraz brunatno-brązowej. Odznaczają się one niejednolitą teksturą z licznymi paleozoicznych skamieniałościami, spośród których charakterystyczne są głowonogi łodziki z gatunku Orthoceras i Endoceras. Największe kamieniołomy znajdują się w północno-zachodniej części obu wysp, bezpośrednio na wybrzeżu - na Olandii wokół miejscowości Sandwik i Jordhamm, a na Gotlandii obok stołecznego miasta Visby. Były one eksploatowane przez miejscową ludność przynajmniej od XI w. Wapienie obu odmian z łatwością poddają się także obróbce szlifierskiej, utrzymując na powierzchni trwały polor. Załadunek na statki morskie ułatwiało położenie kamieniołomów w płytkiej Zatoce Kalmarskiej. Stąd docierały one zarówno w postaci popularnych polerowanych płyt posadzkowych, jak i większych bloków lub prefabrykatów budowlanych do wielu odbiorców w całym basenie Morza Bałtyckiego, m. in. do Rygi, Królewca, Szczecina i Kopenhagi, w tym w znacznych ilościach także via Gdańsk i Elbląg w głąb Rzeczypospolitej.

1 2 3 4 [5] 6 7 8 9 10

Zobacz również

FUNDACJA HEREDITAS, www.fundacja-hereditas.pl